"Jaki sliczy szczurek, ale ten ogon..." - no wlasnie, czesto spotykamy sie wlasnie z taki slowami. A mnie ten ogon bardzo sie podoba, wrecz jest przecudny. Choc przyznaje, ze kiedys mialam podobne reakcje. Co wiec sie zmienilo?
Moja przygoda z ogonkami zaczelam sie 10 kwietnia 2004 roku, kiedy to zobaczylam u kolegi mnostwo malych szczurkow, ktore... mialy powedrowac jako obiad dla jego boa dusiciela! Okropienstwo... Postanowilam uratowac chociaz jednego z nich. I tak przywedrowala do mnie Emy :) Drugiego szczurka wzial moj chlopak, jednak po jakims czasie stwierdzilismy, ze lepiej bedzie im razem, wiec postanowilam przygarnac siostre Emy - Kazie :)
I tak moja mini hodowla powiekszyla sie do grona dwoch szczurkow. Na poczatku mialam z nimi problemy, bo nie chcialy sie zaakceptowac :( Dlugo musialam czekac zanim przestana sie gryzc i "wykopywac" z domku. Ale po wielu probach zresocjalizowania moich ogonkow odnioslam sukces!
Ehhh, no tak, to mam dwa szczurki, ale co to za hodowla? Zeby cos moglo sie tak nazywac musza byc trzy zwierzaczki. Dlatego tez pieknego, grudniowego po poludnia, a dokladniej 2.12 pojawil sie w domu nowy ogonek - Czarna :)
Czarna dosc szybko sie zaklimatyzowala, a pozostale dwie damy od razu ja przyjely do swojego stadka! Teraz wszystkie trzy moga razem baraszkowac po calym pokoju i czuja sie jedna wielka rodzina! :)
Po niedlugim czasie, bo 30 grudnia dolaczyl kolejny szczurek, tym razem husky... Miala to byc samiczka
wiec nazwalam ja Rida... Jednak po kilku dniach okazalo sie ze Rida to nie dziewczynka tylko maly chlopaczek dlatego bylam
zmuszona zmienic mu imie na Ridel :) A poniewaz samiec nie moze byc razem w klatce z samiczkami (bo nie chce miec malych ogonkow) dokupilam mu
towarzysza - czarnego Bobka, jego brata :)
W niedlugim czasie dolaczy do moich szczurzyc kolejna samiczka - albinoska o ktorej marze od samego poczatku! :)
1 kwiatnia - stalo sie! Mam albinoske. Jest naprawde sliczna i taka przespokojna... Bianka, nie wiem czemu - podoba mi sie to imie :)